Pogoda zrobiła się wiosenna i zagoniła mnie do roboty. Trzy dni zajęło mi (właściwie nam: Uwe bardzo pomagał) posadowienie kapr szparag w ziemi. Tą trzeba było stanowczo najpierw przygotować. Czyli wzruszyć i wybrać perz. Z kawałka 5x10m2 wybrałam prawie 10 taczek tych korzeni! Potem dopiero można było zrobić doły, na spód włożyć obornika, na tym usypać wzgórek, na którym to "sadza" się te śmieszne pająki. I tak 53 sztuki. Uff! Jeszcze tylko zagrabić i przygotować międzyrzędzia pod fasolkę groszek i bób... (sprawdzę najpierw, czy któreś połączenia się nie lubią).
W przyszłym tygodniu też przyjadą dwa duże zbiorniki na ścieki i wodę szarą. Panowie od koparek dużych i małych nagle przyśpieszyli i wszyscy zjawili się naraz do roboty. Zamieszane przy tym ogromne! Do tego trzeba było wybrać mnóstwo kamieni, w które obrodziła nasza ziemia. Jak już wynieśliśmy z wykopu z Arkiem ze dwie tony kamieni poczułam się taka skonana... Jutro wpadnie Paweł i podłączy gniazdka i światła w domu. Wszak za miesiąc mamy się tam przeprowadzać! Zaraz potem przyjedzie Mama i przywiedzie sadzonki truskawek. Tak więc dzisiaj i wczoraj oczyszczałam największy wał z niepotrzebnych roślin, właśnie pod truskawki. Trzeba było też ewakuować do skrzynek tymczasowo rośliny skalniakowe, na czas osadzenia zbiornIka; potem zaś od nowa je sadzić. Ledwiem żyw!
A to dopiero początek!
W przyszłym tygodniu też przyjadą dwa duże zbiorniki na ścieki i wodę szarą. Panowie od koparek dużych i małych nagle przyśpieszyli i wszyscy zjawili się naraz do roboty. Zamieszane przy tym ogromne! Do tego trzeba było wybrać mnóstwo kamieni, w które obrodziła nasza ziemia. Jak już wynieśliśmy z wykopu z Arkiem ze dwie tony kamieni poczułam się taka skonana... Jutro wpadnie Paweł i podłączy gniazdka i światła w domu. Wszak za miesiąc mamy się tam przeprowadzać! Zaraz potem przyjedzie Mama i przywiedzie sadzonki truskawek. Tak więc dzisiaj i wczoraj oczyszczałam największy wał z niepotrzebnych roślin, właśnie pod truskawki. Trzeba było też ewakuować do skrzynek tymczasowo rośliny skalniakowe, na czas osadzenia zbiornIka; potem zaś od nowa je sadzić. Ledwiem żyw!
A to dopiero początek!
szparagi, oj. Kiedy ja je posadzę? Może za rok, może za dwa
OdpowiedzUsuńszparagi, oj. Kiedy ja je posadzę? Może za rok, może za dwa
OdpowiedzUsuń